Dotarłam akurat kilka minut przed koncertem Cypress Hill, nie miałam okazji zobaczyć już zespołu Lipali ale i tak najbardziej interesowały mnie te trzy pozostałe występy.
Cypress Hill na rozgrzewkę -a publiczność już dawała czadu. B-real umie poruszyć ludzi - dosłownie i w przenośni! Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu.
Kolejnym zespołem który wystąpił podczas Orange była grupa The Offspring. Na ten występ czekało bardzo dużo ludzi. Mimo tego, że było bardzo ale to naprawdę bardzo zimno to wszyscy byli muzycznie rozgrzani :D

Na sam koniec został Fatboy Slim i wtedy już ludzie popłynęli. Nie wiem jak dalej ale pod samą sceną była naprawdę niezła impreza! Ludzie szaleli. Fatboy to naprawdę niezły wariat - to co zrobił na scenie było mega! Chcę więcej ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz